Jak urządziłem mój salon?

Jestem fryzjerem męskim, a niedawno skończyłem kurs barberski. Kurs był jednym z ostatnich kroków, do spełnienia mojego marzenia, czyli otworzenia własnego salonu barberskiego. Od dawna miałem na oku niewielki lokal w centrum mojego miasta.

Najwygodniejsze krzesła reżyserskie

krzesło z nadrukiem reżyserskieChociaż lokal od roku stał pusty, nie wymagał zbyt wielu prac remontowych. Wystarczyło tylko odświeżyć kolor na ścianach. Barberstwo to technika golenia zarostu i strzyżenia włosów, pochodząca ze Stanów Zjednoczonych. Chciałem stworzyć miejsce, które będzie hołdem dla stylu amerykańskiego. Zdecydowałem się na wystrój nawiązujący do kina lat pięćdziesiątych. Na ścianach powiesiłem plakaty z największymi gwizdami amerykańskiej kinematografii, z tamtego okresu. Obok nich, mój przyjaciel namalował największą ozdobę zakładu, czyli nieco rozwiniętą rolkę filmu. Mój zakład zyskał najbardziej, na klimacie, kiedy przy stanowiskach poustawiałem krzesła, tak zwane reżyserskie. Są to krzesła składające się z drewnianej ramy i materiałowego siedzenia oraz oparcia. Niezwykle wygodnie się w nich siedzi, a jest to dla mnie najważniejsze, ponieważ niektórzy klienci będą musieli wytrzymać na krześle nawet godzinę, nim skończę wymarzoną przez nich fryzurę. Przyznam się, że cały pomysł z motywem kinowym powstał w mojej głowie właśnie za sprawą tych krzeseł. Szukając inspiracji do wyposażenia mojego zakładu, zobaczyłem w Internecie reklamę sklepu który miał w swojej ofercie krzesło z nadrukiem reżyserskie. Wtedy od razu w mojej głowie powstała cała wizja salonu.

Zamówiłem czarne krzesła z białymi nadrukami wąsów, brzytwy oraz grzebienia, czyli z najważniejszymi dla mnie symbolami. Myślę, że te krzesła nadały wyjątkowego charakteru mojemu salonowi a także dopełniły całości jego stylizacji. Wkrótce mój pomysł ocenią pierwsi klienci.